![]() |
|
the last shadow puppets:
the age of the understatement ![]() evripidis and his tragedies: evripidis and his tragedies ![]() sigur ros: med sud i eyrum vid spilum endalaust ![]() neil finn: one all ![]() tom waits: closing time ![]() british sea power: the decline of british sea power ![]() neil finn: try whistling this ![]() cansei de ser sexy: donkey ![]() tom waits: alice ![]() garbage: version 2.0 ![]() 2009 |
mroźna rzeczywistość... ...a poranki niczym z horrorów: szary dym na tle burogranatowego nieba, kościelne dzwony, wyjące psy... muriel-lotrzyca 2009-01-06 22:27:11 skomentuj (5) :: (bez)senność na stacji warszawa włochy :: to chyba to niewyspanie. albo ta pogoda, co to się zdecydować nie może. nie rozumiem tych wszstkich krótkich spodenek i krótkich rękawków - mi jest zimno! i nie mowie tu tylko o szaleńczo klimatyzowanej kinotece. anyway. to chyba to niewyspanie. kontynuując moje dokumentalne podboje kinowe wybierałam się dzisiaj na herzoga wieczorną porą. a wszystko zaczeło się od wizyty u dentystki... ale o tym innym razem. anyway. to chyba to niewyspanie. o 21:06 wsiadłam w pociąg, by na 21:45 dojechac do kina. o 21:09 cos mnie tknęło, by wyjąć bilet. faktycznie, coś nie grało, filmu nie grali, film byl na 21. wysiadłam na najblizszej stacji, by spedzic na niej dobrą chwilę, marznąć - tak! marznąć! - na wietrze we włochach. tym oto sposobem zmarnowałam godzine by dotrzec na dworzec, przejechac dwie stacje, postac 25 minut na dworcu, co to z wiatrem przemijał, przejechac dwie stacje z powrotem, wrocic do domu, wkurzyc sie na siebie, trzasnac drzwiami. nawet nie moglam do jakichs konstruktywnych wnioskow dojsc podczas tej wyprawy, bo mi zimno bylo. dotlenilam się, że hej! powinno mi sie lepiej spać. za karę jednak sprezentowalam sobie szalencze dwie serie brzuszkow, po ktorych mi teraz niedobrze, i chyba zasnąć mi jednak tak latwo nie będzie. Over and over and over and over and over, Like a monkey with a minuture symbol. muriel-lotrzyca 2008-05-14 00:10:59 skomentuj (2) :: jak to muriel testowała autorespondera :: poniższą historię proszę traktować jako przestrogę. uwagi wstępne: a) testując autorespondera nie nalezy w regule wiadomosci stosowac formuly 'dla kazdej wiadomosci' b) testując autorespondera nie nalezy uzywac słów niecenzuralnych, nawet w formie zartu c) po przetestowaniu autorespodnera nalezy sie upewnic - kilkakrotnie - że autoresponder zostal wylaczony. otoz w piatkowy wieczor odkrywalam uroki autorespondera na biurowym mailu. co zrozumiale, gdyz do mailii prywatnych outlooka nie uzywam. bedac we frywolnym nastroju testowalam sobie namietnie bulwersujacą lekko wiadomość, sprawdzając czy odbija sie do kolezanek w biurze. po czym - jak mi sie wydawalo - zlikwidowalam regule autorespondera, wylaczylam komputer i udalam sie korzystac z zycia podczas weekendu. w poniedzialkowy poranek dostaje telefon. "dostalem od pani 2 maile". "czy może mi je pani wyjasnic". pan z grupy rekonstrukcyjnej uwierzyl, ze jestem niewinna istotą, ktorą za namową zbereznych kolegów czsem trzymają sie nieprzystojne zarty, i zrozumial moje tlumaczenia, iz nie bylo to nic osobistego. niby dlaczego mialoby byc, rozmawialam z panem wzcesniej zaledwie raz, w dodatku bardzo milo. lekko przerazona posprawdzalam jednak nieszczesnego respondera, pousuwalam reguly, ktorych - okazalo sie - nie usunelam, i zrobilam poważny rachunek sumienia, czy komus jeszcze mogla sie wiadomosc odbic. myslalam, że nie dopoki nasz drazliwy informatyk nie przeslal mi suchego maila, z dw do mojej szefowej (na szczescie wtajemniczonej w calą sytuację). teraz informatyk milczy, i w ogole jakos maile nie przychodzą... dobrze, ze nie koresonduje np. z MONem. muriel-lotrzyca 2008-05-13 12:52:28 skomentuj (1) :: być agentem mossadu :: w ramach zaplaty za korektę 3 stron po hiszpańsku dla pewnego miesięcznika zażyczyłam sobie karnet na planet doc review, z którego postanowiłam szumnie i szaleńczo korzystać. co z tego, że z powodu obowiązków pracowych sypiam 3-4 godz. dziennie, że nie mam czasu na jogę, i że w kinotece tak klimatyzują, iż pomimo przyzwoitych temperatur na zewnątrz, ja na sali siedzę w sweterku i płaszczu - nic to. filmy twardo oglądam. sama, bo wszyscy inni powazniej podchodzą do swoich obowiązków, i nie rzucają wszystkiego by pójść do kina. anyway. dzisiaj padło m.in. na film o agencie mossadu i jego burzliwym zawodowo-prywatnym życiu, psychologicznym aspekcie bycia szpiegiem, nieumiejętnością powrotu do normalnego życia po latach spędzonych w gorączce przygody. sam film był dosyć wciągający, ale hitem była historia kryjąca sie za jego powstaniem, a zwłaszcza - reżyser ją opowiadający. męzczyzna z miejsca stał sie moim idolem po tym jak wyrwał prowadzącemu mikrofon zeby barwnie przedstawić pełne przypadków i surrealistycznych konfrontacji z mossadem 4 lata z własnego zycia. wątek tajemniczych telefonów, izraelskich agentow marzących by sie komus wreszcie zwierzyc oraz wysokiego wspolczynnika rozwodow wsrod szpiegow i wplywu tychze na ich pozniejsza efektywnosc - majsterersztyk. jutro od rana znowu góraszka, niech juz będzie ten 10 czerwca, stres mnie zabija. i niewyspanie. moje paznokcie i skórki znowu najbardziej na tym cierpią. muriel-lotrzyca 2008-05-11 23:01:24 skomentuj (0) :: nadinterpretacje mile widziane :: horoskop na wczoraj: Close relationships, partnerships, and contracts require careful attention: work out the details and be aware of the fine print, or you might end up in a bind. Others have become very interested in your thoughts and opinions lately. Do not keep those great ideas of yours to yourself. Your mind is thinking clearly today so use it to your advantage. oj tak, wczorajsze pomysly spotkaly sie z calkowitą akceptacja otoczenia. horoskop na dzis: Situations and people you thought you could rely on might not be so solid after all. Sudden romantic encounters are a possibility today. But be careful, because a one-night stand may haunt you for a long time to come. You must use your discretion. no cos w tym jest. pora przyjrzeć się bliżej irwinowi z muranowa. horoskop na jutro: You've got a lot to do, but don't expect to get much cooperation from the people who are supposed to be in your corner. Professionalism should be your main focus today. It is time to take the next step in your career and move a little closer to achieving your goals. Avoid making any offhand remarks around new acquaintances. zdecydowanie. wybaczcie, że ta notka dzisiejsza to taki inside joke dla tych co wiedza. muriel-lotrzyca 2008-03-31 14:09:29 skomentuj (2) :: leitmotiv :: hasla przewodnie wizyty w barcelonie: - bo to takie niekumki sa - placzacy zapach seksu - no i stad te wszystkie jeze (Jerze?) zabijajace smoki - killer vel deadly piglet - we work for brains - zombie pigeons / I can see the Vatican! - nitki, koraliki, wertikale oraz wietarka udarowa - w wersji ze szwedzkim akcentem - kurwa zimno! muriel-lotrzyca 2008-03-06 11:03:09 skomentuj (2) :: mała vuelta espana :: Moi drodzy, wiem, nie odzywam się, nie piszę, ale zrozumcie, życie jedno, czasu mało, a dzieje się dużo :) Za jakieś 2 godz wybywam do Hiszpanii zrobić małe zwiedzająco-odwiedzające tour, no i wygrzać trochę zmarznięte stopy. Na wszelki wypadek biorę nawet krem do opalania, nigdy nic nie wiadomo! Poza tym wszystko jest ładnie pięknie, z wyjątkiem tego, że jestem flat broke. Nie jeżdże jeszcze lexusem, jak twierdzą niektórzy. A teraz pora wreszcie się spakować, bo sam krem do opalania to jednak troche za mało. Hasta la vista bejbes! (11 marca) muriel-lotrzyca 2008-02-29 09:05:42 skomentuj (0) :: karnawałowy nawał :: nie wiem, co sie dzieje. jak nie dzialo sie nic, tak teraz dzieje sie tu, i tam, i ówdzie, przeszłosc i terazniejszosc dziala w skomasowanym ataku. nie narzekam, nie chce by sie skonczylo, tylko musze sie przyzwyczaic, bo nie mam wprawy w hurcie. muriel-lotrzyca 2008-01-31 18:45:16 skomentuj (1) :: jak oszczędzić czas :: Uma coisa que poupa muito tempo e um amor a primeira vista. Przykladowe zdanie do zapisu fonetycznego na zajeciach z lingwistyki. (tlum. Czymś, co oszczędza mnostwo czasu jest miłość od pierwszego wejrzenia.) muriel-lotrzyca 2008-01-17 14:15:51 skomentuj (1) :: sweet sixty :: to tylko w latach 50. można było śpiewać o "słodkiej szestnastce" bez posądzeń o pedofilię, i o ukochanej kobiecie, że jest wspaniała, bo siedzi w domu, prasuje koszule i potrafi zrobić mięso "na 6 sposobów" bez bycia oskarżonym o męski szowinizm. sam cooke, oh yeah. muriel-lotrzyca 2007-11-27 23:04:38 skomentuj (2) :: bite me :: jest jedna rzecz, nie licząc przyjaciół, rodziny, życia towarzyskiego i kulturalnego, która bardzo cierpi z powodu mojej mgr: moje paznokcie. muriel-lotrzyca 2007-11-27 21:34:33 skomentuj (0) :: konto lepsze od seksu :: okazuje się, że przez ostatnie miesiące portugalscy internauci częściej wpisywali w wyszukiwarkach słowo 'gmail' niż 'sex'. do czego to doszło... muriel-lotrzyca 2007-11-26 21:11:23 skomentuj (0) :: charakter na 90% :: dostałam właśnie kolejnego wspaniałego linka, którego treścią postanowiłam się z wami podzielić. rzecz dotyczny mnie, a konkretnej imienia Katarzyna. a zatem: "Osobowość: Tajemnica krwi" słucham? owszem, były podejrzenia, że moim ojcem jest ruda miłość mojej mamy z młodości, ale ta tajemnica raczej została dawno temu rozwiązana. "Charakter: 90 %" a gdzie pozostałe 10%? kto mi zabrał moje 10% charakteru? to dobrze czy źle, że mam aż/tylko 90%? może im mniej tym lepiej? "Kolor: Czerwony" niech będzie. czerwony jak tajemnicza krew. "Główne cechy: Intelekt, Zdolność reakcji, Pobudliwość, Dynamizm" dzięki bogu intelekt na pierwszym miejscu :) "Totem roślinny: Truskawka Totem zwierzęcy: Łabędź Znak: Lew" czyżby wszystkie Katarzyny były spod znaku Lwa? no ale może to jakiś inny znak, tajemnicza krew... "TYP: Nerwowe choleryczki, bardzo pobudliwe. Łatwo tracą zimną krew. Są wyniosłe i sprawiają wrażenie osób >>w pretensjach<<. Wprawdzie - niczym ich totem - łabędź - wydają się dumne i pogardliwe, ale w rzeczywistości są niespokojne i niepewne." hej! choleryczki?? w pretensjach??? ja, w pretensjach????? :) "PSYCHIKA: Są inteligentne, wiedzą o tym i dają to odczuć innym. Mają wyraźną skłonność do odnoszenia wszystkiego do siebie, są subiektywne. Ogólnie biorąc, mają raczej trudny charakter, ale są pełne życia." super, "ale są pełne życia". bo te o łatwym charakterze to mimozy na katafalku. "WOLA: Raczej dobra, ale nie starcza jej, by doprowadzić rzecz do końca. Wówczas przybierają pozę obrażonej damy i wycofują się z działania ze znudzoną miną." kurcze, może nie obrażonej damy, ale coś w tym jest... "POBUDLIWOŚĆ: Zbyt duża, by zostawić im czas na refleksję. Zgryźliwe albo raniące uwagi padają wówczas z tych uroczych usteczek." owiec, ty możesz coś o tym powiedzieć, co? ;) "ZDOLNOŚĆ REAKCJI: Ich wybuchy gniewu zbijają z tropu i szokują, gdyż ich mniej czy bardziej uświadomionym celem jest ranienie i niszczenie." normalnie szokuję swoimi wybuchami gniewu na prawo i lewo, tak jak swoją tajemniczą krwią. "AKTYWNOŚĆ: Dość słaba, ale ich dynamizm jest tak duży, że sprawiają wrażenie osób niezastąpionych. Brak im wytrwałości, nieraz chwytają dwie sroki za ogon. Są doskonałymi dziennikarkami, pracownicami reklamy, działaczkami." aktywność słaba, ale dynamizm duży? dziale reklamy, nadchodzę! :P "INTUICJA: Całkiem zagłuszona przez intelektualny aspekt ich osobowości." spoko, nie mam intuicji. jestem niezastąpioną choleryczką o wybujałym intelekcie. nie dziwota, że jestem sama ;) "INTELIGENCJA: Uważają się za nadzwyczaj inteligentne, a innych mają za kretynów. Chociaż w życiu spotyka je wiele porażek, nigdy nie wątpią w siebie i zawsze są z siebie bardzo zadowolone." faktycznie, tylko wmawiałam innym, że mam zaniżoną samoocenę, wyszło szydło z worka. "UCZUCIOWOŚĆ: Bardzo nerwowa, impulsywna i co tu ukrywać - egoistyczna. Ślepo ufają swej inteligencji, która nie zawsze jest tak wielka, jak to sobie wyobrażają." no najpierw mi piszą, że jestem inteligentna, a teraz, że przesadzam. ja przesadzam? JA?? "MORALNOŚĆ: Zależy od okoliczności i wydarzeń. Należy wpoić im za młodu silne zasady moralne, aby przeciwdziałać skłonności do panowania nad otoczeniem. Doskonale znoszą porażki, zwalając winę na innych." pięknie. normalnie amoralna hetera. "ZDROWIE: Chwiejne, zbyt podlegające psychice. Wrażliwy system nerwowy. Łatwo się męczą. Potrzebują dużo wypoczynku i snu." no to akurat prawda, z tym snem i wypoczynkiem. ale u nich to brzmi jak wyrzut. "ZMYSŁOWOŚĆ: Katarzyny żyją w masce obojętności i pogardy, trudno jest im ją porzucić. Stąd wiele nieporozumień, nieraz bolesnych. Przyszłego partnera tak idealizują, że spotkanie go kiedykolwiek jest mało prawdopodobne." kurcze, może tu tkwi mój problem? muszę pogadać z jakąś Kaśką, jak sobie z poradziła z tą wadą naszego charakteru. "DYNAMIZM: Graniczy z agresywnością. Te kobiety potrzebują do życia sukcesów." a kto nie? :P "TOWARZYSKOŚĆ: Lubią otaczać się ludźmi, łącząc przyjemne z pożytecznym. Ich salon nieraz stanowi przedłużenie biura." nie mam salonu, nie mam biura, ale niewątpliwie łączę przyjemne z pożytecznym. "PODSUMOWANIE: Te kobiety a zwłaszcza dziewczęta powinny zastanowić się nad symbolizmem łabędzia, którego niezaprzeczalne piękno i wdzięk kryją oschłość serca i brak zrozumienia dla innych, z którymi to cechami zawsze można podjąć walkę." tak. mea culpa. obiecuję poprawę. będę walczyć. zwłaszcza z tą tajemniczą krwią. naprawdę, dawno się tak nie ubawiłam. ktoś chce linka do siebie? muriel-lotrzyca 2007-11-25 18:42:41 skomentuj (5) :: no lo se, senor :: wiem, że znowu zapadła martwa cisza, ale zrozumcie: dostałam natchnienia. albo raczej dotarło wreszcie do mnie, że jak się teraz nie obronię to czeka mnie 2x700 zł, a tak to chociaż jedno siedemset uratuję. nie to, że materializm, ale wiecie, jeść trzeba :) chwilowo zatem mój dzien wygląda tak, że budzik 8 rano, po porannej zaległej gazecie o 9 siadam pisać. pisze do 17, z przerwami na jedzenie. o 17 wychodzę na festiwal, wracam o północy i - tak, tak - jeszcze mam ochotę pisać, i tak do 3 nad ranem. gdyby tylko materiału z tego mojego pisania więcej powstawało... ale kiedy rozmyślam w pociągu, czy 'cowboy' to fonetycznie przez 'a' i czy na końcu jest dyftong czy nie, to to już jest ten poziom abstrakcji, który znaczy, że należy pisać. w chwili obecnej usiłuję udowodnić, że struktura sylaby nie ma wpływu na akcent w portugalskim. wiem, nikogo to nie interesuje, ale musiałam się podzielić :) a dzisiaj idę na rozmowę o pracę. po hiszpańsku, cholera. muriel-lotrzyca 2007-11-20 14:28:22 skomentuj (2) :: co podnieca indyki :: "Zachowania seksualne tych ptaków badali na początku lat 60. Martin Schein i Edgar Hale z Uniwersytetu w Pensylwanii. Kiedy ze zdziwieniem zauważyli, że pan indyk potrafi „odlecieć" nawet na widok sztucznej indyczki, postanowili sprawdzić, jak bardzo gulgoczący samiec da się nabrać. Jak niewiele mu trzeba, żeby się podniecił? Po kolei pozbawiali sztuczną samicę poszczególnych części ciała. Najpierw fantom stracił ogon, potem łapy, skrzydła, potem... korpus. Okazało się, że pan indyk „leciał" nawet na samą głowę. Ba, wolał ją niż korpus bez głowy. Skąd ta dziwna fiksacja? Schein i Hale uważali, że bierze się ona z różnicy w rozmiarach. Bo kiedy podczas stosunku duży samiec wchodzi na mniejszą samicę, przykrywa ją całą aż po szyję i jedyne, co widzi, to jej głowa." za: GW muriel-lotrzyca 2007-11-13 20:04:42 skomentuj (0) |
:: music music :: :: editors :: i znowu ubyło mi lat :: the car is on fire :: canada is so far away :: !!! (chk chk chk) :: to na pewno ten księżyc :: rocky votolato :: samobójczo proste: jaki głos :: the good, the bad & the queen :: damon albarn pasuje mi w kazdej postaci :: peter bjorn and john :: dobra, odwołujemy :: im from barcelona :: a tak naprawdę to ze szwecji :: get cape. wear cape. fly :: nastoletnia bohema :: albert hammond, jr. :: wcale nie tak trudno mieszkać w mieście :: the rifles :: local boy wanted :: the crimea :: take pleasure in the pain, don't forget to go insane :: jeniferever :: it's just the hours you die :: ed harcourt :: loneliness, what would i do without you :: larrikin love :: ill be having an affair this summer :: the fratellis :: aaaa, czyli to to mi chodziło po głowie od miesięcy! :: malcolm middleton :: solennie przyrzeka samotność :: maria peszek :: bo też nie mam czasu na sex :: kubb :: jestem oknem twej sypialni :: cansei de ser sexy :: music is my hot hot sex :: mystery jets :: you can do whatever you want as long as it make sense :: honey is cool :: szwecja, szwecja, szwecja, malin, meble, muzyka. boska muzyka :: my latest novel :: we were wolves :: humanzi :: nigdy wiecej nie patrz na mnie takim wzrokiem :: dirty pretty things :: yep, they took they shirts off, yep, that's what they did, all of them :: the immediate :: wszyscy graja na wszystkim, wszyscy spiewaja, wszyscy sa przystojni :: les savy fav :: coraz lepiej mi się krzyczy, wiecie? :: last days of april :: przydatne do spożycia na długo po :: grant-lee phillips :: ja jestem żyrafą, ty kucykiem :: pustki :: tonie wszystko, to nie wszystko, to słabość chwilowa :: the rakes :: praca praca praca pub klub spać :: the kooks :: chcę cię z powrotem, ooh la :: now it's overhead :: wystawowy szkielet :: joy zipper :: i tak bym cię pewnie poznał :: milburn :: oh... no... yes... a potem perkusją po laptopie :: ian brown :: prawdziwa muzyka sfer :: reverend and the makers :: say something clever is crucial :: bang-gang :: przestańcie, do cholery, w imię miłości przestańcie :: mum :: tunel pełen trawiastych dźwieków :: art brut :: aż dwa razy widziałem ją nago :: soulwax :: alfabe-talking :: the stars :: i'm not sorry i met you, i'm not sorry it's over, i'm not sorry there's nothing to say :: morrissey :: po prostu cię lubię :: moving units :: my, oni, pomiędzy :: ghinzu :: wykąp się w elektronicznym jacuzzi :: clor :: chcę cię całą :: rufus wainwright :: to tylko taka poza :: reverox :: najwyższa pora stać się czyjąś groupie :P :: supergrass :: pumping on your stereo :: the cribs :: hej scenesters! :: cake :: nie podnoś sluchawki :: pinback :: siedem minut jakichś glosów :: french kicks :: prawie nowoczesny nie robi różnicy :: blood meridian :: o!o!o!o! we finally made it home :: the frames :: nareszcie spaliliśmy wszystkie mapy :: arctic monkeys :: aj bet ju luk gud on dze dansflor, aj bet ju du :: tom mcrae :: deszcze sao paulo :: idlewild :: i feel connected... to the bathroom floor :: rachel yamagata :: jesteś tak daleko ale magia i tak dziala :: emiliana torrini :: nareszcie mogę myśleć na glos :: carina round :: magiczny motel na 74 street :: polly paulusma :: taka radośniejsza i bardziej wyrazista norah jones :: jason mraz :: mi casa en el medio de la calle :: sioen :: who stole his band? :: angela mccluskey :: nareszcie komuś się poszczęściło :: shout out louds :: miłość od pierwszych dźwięków, i to (nic że) ze szwecji... :: regina spektor :: chciałabym umieć śpiewać właśnie tak :: the magic numbers :: love is just a game, nie? :: maximo park :: jak te brzegi się zmieniają :: patrick wolf :: świat się wali, ale na brzegu latarnia :: andrew bird :: produkcja jaj ruszyła :: josh rouse :: słoneczne wzgórza nashville :: the bravery :: it was an honest mistake :: kaiser chiefs :: every day i love u less and less :: bloc party :: never been so fucking useless :: sodastream :: linie przerózne, zwlaszcza b(r)assowe :: rogue wave :: nic nie poradze, ze brzmia jak elliott smith i death cab for cutie razem :: john vanderslice :: cóz za pozytywne zaskoczenie na polu truskawek :: clearlake :: keep smiling :: the secret machines :: zostać córką faraona :: zita swoon :: belgijskie wyznania miłości :: dogs die in hot cars :: i love them 'cause i have to: bynajmniej! :: pidżama porno :: dorastamy razem :: the futureheads :: if you work it out tell me what you find :: the gift :: :: magicznie niski glos Sonii :: :: the raveonettes :: wiejemy, mamy gliny na ogonie :: kasabian :: processed beats won't let you hide :: the bens :: when i think about you i want to touch myself :: blackfield :: dziurawy steve wilson w izraelskim duecie :: jesse malin :: drapiące szaliki milości :: cousteau :: brytyjski kapitan nemo :: babyshambles :: the libertines już nie ma but pete still sings :: the libertines :: i just want pete doherty for my birthday :: hood :: lasy zdobyte! :: kathryn williams :: bliskie stosunki w światlach nocy :: rilo kiley :: tajemnica okazala się być kobietą o zawartości tekstowej wyjątkowo kontrastującej z welruowym glosem :: carla bruni :: modelka, której z powodzeniem udalo się zostać piosenkarką :: seafood :: when do we start fighting :: anywhen :: na razie jedna plyta, ale za to jaka... all that numbs you :: the long winters :: oby każda zima byla tak dluga... :: matt pond PA :: stowarzyszenie klonowego liścia :: red house painters :: sluchać tylko przy dobrym humorze i świecącym slońcu :: razorlight :: oh give me baby your golden touch :: built to spill :: właśnie za to, że nie można ci wierzyć :: blonde redhead :: my rudzielcy powinniśmy trzymać się razem :: modest mouse :: niektórzy to umieją pięknie fałszować :: nellie mckay :: niech was nie zwiodą blond włoski i czerwony kapelusik :: hot hot heat :: naked in the city. again. :: third eye blind :: punk rock trochę ambitniejszy niż zwykle :: the walkmen :: łuki i strzały :: twilight singers :: urok zachodzących jagód :: american football :: gitara i trąbka już dawno nie brzmiały tak dobrze... :: folk implosion :: tutaj decyduje grawitacja :: ben kweller :: skąd oni biorą tych wszystkich zdolnych chłopców? :: club 8 :: aksamitny mat głosu w otchłani łagodności :: clem snide :: mój winamp nie chciał wyłączyć repeat... :: calexico :: zaskakująca mieszanka meksykańskiej hacjendy i francuskiej ulicy :: bright eyes :: bo kalendarz sam się powiesił... :: minus 5 :: scott mccaughey z kumplami (peter buck!) w klimatach późnych lat 70-tych :: elliott smith :: takie dustino-hoffmanowo-absolwenckie klimaty :: phoenix :: jakbym ich z mlekiem matki wyssała, tacy wydają się znajomi :: the ladybug transistor :: szorstka nazwa, a głos aksamitny :: embrace :: let me embrace you now forever, honey :: beulah :: sweet, sweet fellows :: preston school of industry :: muzyka bynajmniej nie industrialna :: david gray :: właściwie nie powinnam go słuchać, z powodów sercowo-ideologicznych... ale co tam :: mojave 3 :: it's so hard to miss you... :: british sea power :: z morzem to nie mają za dużo wspólnego, ale z dobrą muzą i owszem :: voo voo :: z każdą płytą są coraz lepsi, ale chyba i tak łobi jabi zostanie my favourite :: the vines :: oh, jak ja lubię tak niczego się nie spodziewać :: the von bondies :: kawał głosu i niespożyte pokłady energii :: the shins :: młoda fala nadal w natarciu :: mogwai :: brytyjscy czarodzieje nastrojów :: howie day :: jest młody, gra na gitarze, ma piękny głos, w dodatku jest cute - czego chcieć więcej ;) :: camera obscura :: magiczny świat wyobraźni :: the eels :: wedlowska mieszanka, trąbki, perkusja, bajeczny :: wilco :: sweet guy and his guitars :: south :: kiedy podróż samochodem wydaje się nudna... :: snowpatrol :: fajnie brudna wersja oasis :: poe :: ciepłem oswojona elektronika :: the notwist :: uporządkujmy chaos we wszechświecie gitar basowych :: damien rice :: umówcie mnie z nim, błagam, albo chociaż pozwólcie słuchać w nieskończoność... :: the thrills :: słoneczna radość californi :: ryan adams :: nie mylić z brianem, o niebo lepszy :: spoon :: fortepian coldplay'a, głos flaming lips i gitary train'a :: the decemberists :: jakie tam grudniowe depresje... :: i am kloot :: kolejny dowód na to, że saksońskie korzenie są niezastąpione :: lisa germano :: jabłeczne klimaty, niektóre kobiety jednak umieją śpiewać :: dntel :: złoty chłopiec szalonych dźwięków :: the doves :: drapiący brud elektrycznych gitar :: das pop :: powinno być der pop, but music is all that matters :: crowded house :: no przecież neil finn musiał gdzieś zaczynać :: black rebel motorcycle club :: zbuntowana młodzież pełna świeżej energii :: broken social scene :: sometimes it's good to be lost :: all-time quarterback :: ben gibbard odkryty, wiedziałam, że skądś znam ten cudny wokal :: the cooper temple clause :: do słuchania na wszelkich szerokościach geograficznych i na jakichkolwiek falach, oh my...GAWD :: elvis costello :: this is hell, i have to tell - you :: sondre lerche :: młody radosny norweg :: jack johnson :: gitara i tylko on and on and on :: frou frou :: they make you happy :: hooverphonics :: i znowu się okazuje, że ja to wszystko znam. i lubię :: kent :: norweski? szwedzki? poproszę tłumacza do tekstów :: elbow :: tu nie ma co wymyślać, w tym głosie można się zatopić :: the strokes :: kolejny obiekt amerykańskiego szaleństwa, ale jakże zasłużonego :: jeff buckley :: nie dość, że ciacho to jeszcze bosko śpiewa. śpiewał. wielka go szkoda :: reamonn :: nawet niemcy potrafią pieknie grać ;) :: dEUS :: idealna katastrofa, nie mogę znaleźć oficjalnej strony... :: kings of leon :: młodzi, ale dają czadu jak za dobrych rockowych czasów :: the yeah yeah yeah's :: wcale się nie dziwię, że w stanach za nimi szaleją :: suede :: sceptyczna byłam, sceptyczna, ale jednak są świetni :: tuatara :: kawał dźwiękowej roboty, po co komu wokal :: sting :: i'm a man, i'm a beast :: starsailor :: nie potrzebuję pochwał ms (a są takie) by ich docenić :: pink floyd :: papugujemy po beksińskim, kochamy 17 minutę ech :: red hot chilli peppers :: wydorośleli, uspokoili się, i teraz mnie urzekli :: beth orton :: kobieta-bard na miarę naszych czasów :: depeche mode :: ale od czasów kiedy postanowili oddalić się od kręgów new romantic :: the cure :: karminowe usta roberta smitha :: lamb :: wełniane elektrodźwięki :: morcheeba :: this is part of the process :: mano negra :: tutaj karierę rozpoczynał manu chao, jeszcze jako rockman :: sarah mclachlan :: lody i gorąca czekolada :: green day :: nie przepadam za punkiem, a ci jednak mnie wzięli :: badly drawn boy :: niegrzeczny chłopiec w lirycznym repertuarze :: silverchair :: hymny na nowe tysiąclecie :: train :: mój ulubiony pociąg :: sinead o'connor :: nothing compares 2u :: madredeus :: słońce i najpiękniejszy głos portugalii :: luar na lubre :: galicyjska muzyka w nowszym wydaniu :: jamiroquai :: i'm going deeper underground there's so much panic in this town :: noir desir :: dobry kawał francuskiego rocka, i to niekoniecznie najnowsza płyta :: gomez :: i got myself arrested :: dave matthew's band :: swingujący białas wśród czarnych muzyków :: gotan project :: elektroniczna wersja argentyńskiego tanga :: heather nova :: syreni głos na poprawę każdego nastroju :: kasia nosowska :: najkonsekwentniej idzie swoją drogą :: madness :: szaleni brytyjczycy tańczący w rytmach ska :: weezer :: punk plażowo-romantyczny :: stina nordenstam :: dzięki takim głosom lubię śpiewające kobiety :: dandy warhols :: szaleni dandysi rockowej bohemy :: suzanne vega :: czasy zanim świat poznał kolumba :: manu chao :: szalony bard dzisiejszych czasów :: death cab for cutie :: zepół, który od czasów radiohead wprowadził największe zamieszanie w mojej liście naj :: k's choice :: wyjątkowo moje-jezioro-marzeniowe klimaty :: stereophonics :: performance and coctails, rozpływam się za każdym razem :: richard ashcroft :: wokalista the verve alone, ale trzyma się klimatów :: broadcast :: magiczny głos i baśniowa instrumentalistyka :: oasis :: nie na darmo obwołano ich następcami beatlesów :: the flaming lips :: płonące wargi na strunach gitary :: the cranberries :: miliony bezbronnych żurawinek zostało brutalnie zgniecionych :: the verve :: hymny urbana. znaczy, miejskie :: kroke :: żydowskie klimaty rodem z kazimierza :: sigur ros :: powaliło mnie na kolana z mostem salazara w backgroundzie :: tori amos :: moja ulubiona płatkowa dziewczyna :: raz dwa trzy :: i cztery i pięć i policjanci w paryżu gonią złodziei :: pete yorn :: the morning after :: headswim :: wielkie nieodkrycie krytyków, wstydźcie się :: myslovitz :: strzelę sobie w łeb :: porcupine tree :: shesmovedonshemakesmefeelsolow :: macy gray :: problem bycia z samą sobą :: neil finn :: to co tygryski lubią najbardziej w męskich głosach :: counting crows :: skoro są z omaha powinni być country. a nie są. :: eddie brickell & new bohemians :: śliczny głosik kociej kobietki :: fiona apple :: never is a promise for forever :: air :: najlepsze francuskie powietrze :: portishead :: the sweetest depression :: coldplay :: prosimy chrisa martina o nie zapuszczanie wlosów :: u2 :: każda piosenka bez wyjątku. a zwłaszcza dancing shoes :: blur :: nabijanie się z oasis, ale w jakim stylu! :: sneaker pimps :: samobójstwo w tesko :: placebo :: wszystko pięknie, tylko nie patrzeć na briana molko :: nada surf :: pływanie wśród piorunów :: alanis morissette :: bo bóg był kobietą :: king of convenience :: singing softly to me :: norah jones :: ześlijcie mi ach ześlijcie taki niebiański głos :: eskobar :: słońce w moich oczach :: chumbawamba :: nikt nie bawi się muzyką tak jak oni :: bjork :: ta pani z głosem może zrobić wszystko, possibly maybe :: pearl jam :: wieloletnia miłość, ostatnio trochę bledsza, ale eddi nadal czaruje głosem :: travis :: radośni szkoci z akcentem i chudym wokalistą :: radiohead :: stop whispering start shouting :: blogownia :: :: kocia mantra :: nic nowego z angoli :: fuuj :: obrzydlistwo ;) :: bazaar bizarre :: długo oczekiwany ostatni róg czworoboku :: lusofonia :: a minha faculdade :: markisa :: my mancunian scot :: en passant :: uwielbiam passenta. mowcie sobie co chcecie. :: alikka :: kolejny element naszego czworoboku :: lista zakupuff :: pań jest trzy. jedna z nich to my sister :: gadu gadu :: (nie) zawsze ambitne rozmowy na szczycie :: pigeonhed versus evil kat :: gołąb i kot na wiecznym haju :: pierdou-pierdou :: dlugo oczekiwana druga odslona, blaga is back :: pi :: fani vieiry da silva unem-se :: r.e.m. :: :: REM TV :: remowska telewizja ze wszystkimi teledyskami :: remrock :: tym razem na błękitno. sporo zdjęć :: murmurs :: szeptana lista dyskusyjna :: ...a way to make you smile :: żółciutkie. quiz daje popalić :: headquarter :: najoficjalniejsza z oficjalnych :: rem is on :: najlepsza (nie)oficjalna strona najwspanialszego zespołu ;) :: ulubione :: :: shoefiti :: magia wiszenia :: chomiks :: moher jest dzezi :: elevator rules :: nieuzytecznych stron nigdy za wiele :: gaelic football :: dziwny sport. zdecydowanie za krotkie spodenki :: unicef :: wszystkie dzieci nasze sa :: oxfam :: make poverty history :: face2face :: oto gdzie pracuje obecnie :: concern :: bo sa biedniejsi od nas :: amnesty international :: oddzial irlandzki, nie ma jak sok z marchewki w ich kawiarni :: association for international cancer research :: pomoz sobie, pomoz znalezc lek na raka :: gift fundraising :: zarabiaj pomagajac innym, pomagaj innym pomagac :: my charity :: robisz cos fajnego? lubisz to? chcesz pomoc innym? zaloz strone! :: piamos :: obrazki takiego jednego polaka w irlandii, malowane gabkami tesco :: warszawskie metro :: jedna skromna linia a jakze szumna strona :: lizbonskie metro :: oriente :: gaivota :: girasol :: caravela :: zebys nie zapomnial :: zaklady komunikacji miejskiej :: dla ludzi potrzebujacych... fanatykow rozkladow jazdy, takich jak ja ;) :: kunst haus :: dla miłośników Hundertwassera :: garfield :: sarkazm, ironia i te urocze złośliwości. tylko kawy nie lubię. ale za to polecam gumowego kurczaka |